Trzy kliknięcia do zakończenia zakupów mit czy hiperfunkcjonalność |
A
A
A
|
Czy jest możliwe stworzenie sklepu internetowego aby po 3 kliknięciach zakończyć proces zakupowy? Na te rozważania natchnął mnie Piotr Marzec na jednym z krakowskich spotkań branży IT. Twierdził, że tak, że jest to możliwe. Jednak trzeba spełnić kilka warunków.
Pierwszym warunkiem jest bycie zalogowanym, zatem po wejściu na witrynę przeglądarka musi pamiętać, że to właśnie ja. Nie stenowi to problemu jeśli dość często wchodzimy na tę witrynę i gdy pozwalamy zapamiętywać pewne rzeczy przeglądarce. W przeciwnym wypadku czeka nas logowanie lub jeszcze dłuższy proces rejestracji.
Drugim warunkiem jaki musi być spełniony by w trzech kliknięciach dokonać zakupu, jest wejście już na kartę towaru lub przynajmniej podstronę sklepu z tym towarem. Zatem muszę wejść najprawdopodobniej z wyszukiwarki co sprowadza się do tego, że witryna musi być pozycjonowana na tzw. długi ogon (long thail).
Trzeci warunek to totalnie uproszczony mechanizm koszyka. Tradycyjnie jest ścieżka: do koszyka – do kasy – sprawdzenie danych - wybór opcji płatności – potwierdzenie – przejście do moduły płacenia. Co zatem trzeba zrobić aby tego uniknąć? Z pewnością nie pozbędziemy się pierwszego ruchu „do koszyka”. Kolejnym, który musi być jest „wybór formy płatności” i trzeci to „płatność”. Trzeba zatem zupełnie zrezygnować z podstron potwierdzeń, które są kontrolne.
Czy takie uproszczenie jest przydatne? Niestety nie wydaje mi się, choć jestem za tworzeniem jak najbardziej funkcjonalnych serwisów, aby takie rozwiązanie przyniosło więcej korzyści niż kosztów z tym związanych.
Stosując zasadę trzech kliknięć do zakończenia zakupu pozbywamy się podstron kontrolnych. Z obserwacji wynika, że często jednak osoby wracają by coś jeszcze poprawić, np. zmienić adres dostawy, zmienić formę płatność itp. Podstrony kontrolne pozwalają podjąć przemyślaną decyzję.
Ucinamy także możliwość, jak to nazwałem, „konwersacji z klientem” gdzie już w samym koszyku możemy coś dodatkowo zaproponować. Może to być informacja: „do anulowania kosztów przesyłki brakuje Ci 11 zł – nasze propozycje (tu dajemy produkty o niskiej wartości ale takie, które pozwolą klientowi uniknąć kosztów wysyłki a nam pozwolą zwiększać sprzedaż).
O ile w serwisach informacyjnych zasada trzech kliknięć do najgłębszej podstrony serwisu jest bardzo słuszna i łatwa do wykonania, to w przypadku sklepów internetowych obarczona jest wieloma warunkami i wydaje się, że nie przynosi tyle korzyści na ile moglibyśmy liczyć. Zatem: dotarcie do produktu ze strony głównej w trzech kliknięciach TAK, kończenie zakupów w trzech kliknięciach NIE. Zdecydowanie bardziej skierowałbym uwagę w projektowaniu sklepów na nazewnictwo przycisków i akcji, które jak pokazuje praktyka kuleje i to bardzo.
Autor: Paweł Kadzielawski - www.kadzielawski.info
Tagi:
Szerokie pozycjonowanie,
long tail,
dlugi ogon,
seo,
seo sklep,
optymalizacja,
uzability,
Pawel Kadzielawski,
pozycjonowanie i optymalizacja,
Komentarze
|
|
Tags:
|